Wystąpienie Polaka w brytyjskim parlamencie

 

W Westminster Hall odbyła się debata poświęcona relacjom polsko-angielskim. Inicjatorem spotkania był Daniel Kawczyński - poseł z ramienia Partii Konserwatywnej, doradca byłego premiera Davida Camerona. Poruszony został szereg istotnych dla Polski i Polaków kwestii, m.in.: gwarancja statusu naszych rodaków w UK po zakończeniu Brexitu, wsparcie stanowiska Warszawy w związku z dyskryminującą polityką UE dotyczącą Nord Stream oraz blokowania przez Niemcy powstania bazy NATO w Polsce. Nie zabrakło także istotnych akcentów poświęconych polsko-brytyjskiej spuściźnie historycznej i podkreślenia zasług polskich żołnierzy broniących Wielkiej Brytanii przed hitlerowską inwazją.

MP Daniel Kawczyński

MP Daniel Kawczyński

O uchodźcach i szkodliwej hegemonii Berlina

Prowadzący spotkanie poseł Kawczyński jako jedno z pierwszych zagadnień poruszył kwestię odmowy przyjęcia przez Polskę „unijnych” kwot uchodźców. Wskazał na wybiórcze i nieuczciwe przedstawianie tego problemu zarówno przez Brukselę jak i większość pro-brukselskich mediów. Obecne władze UE bardzo chętnie posuwają się do zarzucania polskiemu rządowi braku solidarności a nawet ksenofobii, tymczasem fakty podważające te twierdzenia starają się ukryć. Bezspornym dowodem na dwulicowość unijnej polityki w tej sprawie jest fakt, że Polska od momentu konfliktu ukraińsko-rosyjskiego przyjęła ponad 1.3 mln uchodźców zza wschodniej granicy. Byliśmy krajem, który pod tym względem w największym stopniu odczuł skutki konfrontacji zbrojnej na wschodzie. Warszawa nie próbowała wówczas zmuszać krajów Unii aby przyjęły mieszkańców Ukrainy do siebie i żadna pomoc z UE nie była Polsce udzielana. Co więcej, kwestia ta została w dużej mierze przez Brukselę przemilczana.

Dlatego, zdaniem Kawczyńskiego, w tym kontekście obecna polityka Berlina - grożenia Polsce sankcjami - jest tym bardziej naganna. Na krytykę zasługuje tutaj cały szereg aspektów. Pierwszy z nich to fakt, że decyzja taka jest podejmowana w sposób arbitralny - wbrew stanowisku demokratycznego rządu kraju członkowskiego. Kolejny, to autorytarne posunięcia Brukseli: które państwo, w jakiej ilości i których uchodźców ma przyjąć. Trzeci i najistotniejszy, to forma działania poprzez szantażowanie i próby zastraszenia jednego z krajów Wspólnoty. Jest to proceder sprzeczny z ideami przyświecającymi funkcjonowaniu UE i w istotnej mierze zagrażające jej stabilności. 

Mimo że Zjednoczone Królestwo opuszcza Unię, to kwestia bezpieczeństwa, wynikająca ze stabilności na kontynencie, jest i będzie dla Wielkiej Brytanii zawsze kluczowa. Natomiast działania UE inspirowane przez Berlin są ewidentnie ukierunkowane właśnie przeciwko solidarności unijnej i dążą do budowania dominacji jednych państw nad innymi. Dlatego prowadzący debatę zapowiedział, że będzie zabiegał o wsparcie Polski przez brytyjski rząd w tej sprawie.

 

Donald Tusk i Angela Merkel działali przeciwko Polakom

Przy kolejnym poruszanym zagadnieniu Kawczyński odwołał się do przychylnych dla brytyjskiej Polonii danych statystycznych. Wskazał na fakt, że Polacy założyli 87 tysięcy firm w UK, a Polski jest drugim najczęściej używanym językiem na Wyspach. Na marginesie dodał także, że naszym rodakom towarzyszy opinia solidnych, wykształconych i przedsiębiorczych pracowników, na których można niezawodnie polegać.

 

Dlatego też, mając świadomość wartości polskich emigrantów dla brytyjskiej ekonomii, poinformował że celem rządu jest zapewnienie przyjezdnym z naszego kraju odpowiednich warunków i gwarancji stałego pobytu. Intencją Londynu jest nie tylko zatrzymanie Polaków już mieszkających w UK ale także stworzenie koniunktury, w której Wielka Brytania nadal będzie atrakcyjnym miejscem dla nowych przybyszów znad Wisły. Z tego powodu rząd już na samym starcie brexitowych negocjacji zamierzał  zapewnić Polakom, a także innym mieszkającym tutaj członkom UE, bezpieczny status - na podobnych do obecnych warunkach. Niestety inicjatywa ta została zablokowana przez Donalda Tuska i Angele Merkel. Kawczyński poinformował, że mimo weta UE, kolejny projekt ustawy gwarantującej Polakom ich prawa jest już przygotowany i rada ministrów zamierza go możliwie szybko uchwalić.

 

Niemiecka strategia blokowania Polski

 

Prowadzący debatę reprezentant torysów kolejny raz zwrócił uwagę na bardzo nieprzychylną Warszawie politykę Niemiec. Istotnym potwierdzeniem tego procederu jest m.in. fakt, że Berlin sprzeciwia się powstaniu w Polsce stałej bazy NATO. Takimi posunięciami nasz zachodni sąsiad  chcę utrzymać wyższą rangę niemieckiej bazy sojuszu, umiejscowionej na granicy z naszym krajem. Są to działania szkodliwe nie tylko dla Polski ale i dla NATO, a także sprzeczne z ideą funkcjonowania Paktu Północnoatlantyckiego, którego jednym z zasadniczych celów jest współdziałanie i wzajemna ochrona państw członkowskich. 

Poseł Kawczyński przy tej okazji wskazał także na dodatkowe okoliczności towarzyszące tej kwestii - takie jak bardzo dobre relacje Angeli Merkel z Wladimirem Putinem. Zaznaczył, że w tej sytuacji W. Brytania, jako członek sojuszu, tym bardziej powinna naciskać na stworzenie bazy we wschodniej części Polski.

 

Zwrócił też uwagę na szerszy, geopolityczny aspekt tej sprawy, przypominając, że Angela Merkel jest również jednym z głównych orędowników stworzenia armii europejskiej - będącej pod komendą władz UE. Natomiast forsowanie tego pomysłu połączone jest z kwestionowaniem przez niemiecką kanclerz skuteczności i zakresu funkcjonowanie NATO na starym kontynencie.

Odcięcie Polski od dostaw gazu

Kolejnym faktem ewidentnie wskazującym na prowadzoną przez Niemcy politykę marginalizacji Polski jest kwestia gazociągu Nord Stream. Projekt został stworzony z pominięciem naszego kraju i części państw Europy Środkowej i Wschodniej. Takie niekorzystne rozwiązanie zagraża nie tylko bezpieczeństwu i równowadze energetycznej krajów UE, ale również brytyjskim partnerom w ramach NATO. Co więcej, posunięcie to także umacnia pozycję Rosji, która dzięki temu od Unii - za pośrednictwem Berlina, dostała potężne narzędzie do wywierania nacisków na państwa pominięte w Nord Stream. Jest to proceder nie tylko bardzo szkodliwy dla stabilności Wspólnoty ale także przejaw absurdalnych działań, sprzecznych przecież z jednym z głównych celów powstania Paktu Północnoatlantyckiego, którym było zapewnienie bezpieczeństwa w rejonie i stworzenie przeciwwagi wobec Rosji.

 

Kawczyński zapowiedział, że sprawa zostanie poddana interwencji ze strony brytyjskiego rządu, w celu wyjaśnienia okoliczności realizacji rozwiązania tak szkodliwego dla wielu europejskich krajów.

 

 

Polsko-brytyjskie partnerstwo

 

W następnej części wystąpienia inicjator dyskusji przywołał informację przemilczaną w większości tzw. "mainstreamowych" mediów. Polska jako pierwszy kraj UE i jeden z pierwszych krajów sojuszu podniosła wydatki na obronność do poziomu 2% PKB. Mimo że NATO już od dłuższego czasu wskazywało swoim członkom konieczność takiej redystrybucji budżetu, większość z nich do tej pory tego nie zrobiła. Co więcej, w Warszawie trwają już prace nad projektem podniesienia tej kwoty powyżej sugerowanego pułapu.

W kontekście zarówno tych danych jak i okoliczności, w których nasz kraj i stabilność Europy jest podkopywana przez dążenie do dominacji Berlina, wskazał na silną współpracę między UK a Polską.  W rotacyjnej bazie NATO w Suwałkach stacjonuje obecnie 150 brytyjskich żołnierzy, co ma być traktowane jako jasny sygnał Wielkiej Brytanii wobec Rosji. Przy tej okazji Kawczyński przypomniał zarówno o fatalnych konsekwencjach konferencji w Jałcie, w wyniku której Polska została oddana na blisko 50 lat do strefy wpływów ZSRR, jak i o radzieckiej agresji w 1939 r. Zaznaczył, że również dlatego Londyn czuje się teraz tym bardziej zobligowany do wywiązania ze zobowiązania, jakim jest wzajemna ochrona państw członkowskich NATO.

Odwołując się do kwestii obronności podkreślił, że brytyjski rząd powinien lobbować w sojuszu za stworzeniem stałej bazy NATO we wschodniej części Polski.

 

Polscy bohaterowie a dzisiejsza emigracja

 

Reprezentant Partii Konserwatywnej zwrócił także uwagę na ciągle niezwykle aktualny aspekt wspólnej polsko-brytyjskiej historii. Przejrzyście wyjaśnił dlaczego, zwłaszcza teraz, należy mówić m.in. o zasługach Polaków podczas Bitwy o Anglię.

Kawczyński przypomniał, że piloci znad Wisły bronili z niezwykłym zapałem i poświęceniem W. Brytanii, nawet mimo że ich własny kraj został już zajęty przez Niemców. To właśnie dzięki ich dokonaniom największa powietrzna bitwa drugiej wojny światowej została wygrana. Należy o tym pamiętać w kontekście obecnych polsko-brytyjskich relacji aby wytłumaczyć, zwłaszcza młodszym pokoleniom Brytyjczyków, dlaczego w UK jest tylu Polaków.

Kiedy hitlerowskie Niemcy zaatakowały Europę, Polacy przybyli tutaj, żeby pomóc bronić tego kraju. Oprócz polskich pilotów wieloma zasługami zasłynęła także polska marynarka wojenna ochraniająca brytyjskie wybrzeża (m.in. ORP „Błyskawica” i ORP „Orzeł”), a także polskie wojska lądowe. Przywołać należy zwłaszcza osiągnięcia dywizji pancernej gen. Maczka, która razem z Anglikami, po desancie w Normandii, wsławiła się ciężkim walkami z Wehrmachtem podczas odbijania zajętych miast, zwłaszcza wyzwoleniem holenderskiej Bredy. Wielu spośród tych polskich żołnierzy po wojnie zostało już na zawsze w UK, gdzie założyli rodziny a ich dzieci i wnuki stanowią część obecnej Polonii.

Trzeba przypominać o ogromnym wkładzie Polski w zwycięstwo Aliantów, także dlatego, że obecna fala emigracji to też dzieci i wnuki tych, którzy niejednokrotnie ramię w ramię z dziadkami i ojcami dzisiejszego młodego pokolenia Brytyjczyków, walczyli przeciwko niemieckiej agresji i w UK i na całym kontynencie. To także dzięki nim Zjednoczonemu Królestwu udało się i utrzymać status, z którego do dzisiaj korzystają jego obywatele. Należy głośno mówić o tych faktach, bo Polska powinna być znana na całym świecie właśnie ze względu na jej ogromny wkład w zwycięstwo Aliantów w II wojnie światowej - zakończył poseł Partii Konserwatywnej.

Całe wystąpienie poświęcone relacjom polsko-brytyjskim dostępne jest na stronie: www.danielkawczynski.pl

 

Kim jest MP Daniel Kawczyński?

Daniel Kawczyński urodził się w Warszawie w 1972 r. Jego rodzina uciekając przed komunistycznym reżimem wyemigrowała do Wielkiej Brytanii w 1979 r. W 2005 r. dostał się do brytyjskiego parlamentu jako poseł Partii Konserwatywnej, wybrany z okręgu Shrewsbury and Atcham. Jest pierwszym urodzonym w Polsce członkiem Izby Gmin. W latach 2014-16 był doradcą premiera Davida Camerona ds. Europy Środkowej i Wschodniej. Zasłynął także swoimi wypowiedziami w brytyjskiej telewizji, gdy po "nagonce" na polskie władze, rozpoczętej po ostatnich wyborach parlamentarnych, jako jeden z pierwszych brytyjskich polityków zaczął publicznie wskazywać na absurd tej medialnej histerii i powielania haseł o rzekomym zagrożeniu demokracji i dyktaturze nad Wisłą.

Opracowanie: Kajetan Soliński

 

Brytyjscy zołnierze w rotacyjnej bazie NATO w Suwałkach